100-lecie posługi Sióstr Felicjanek w Zakładzie Specjalnym dla Chronicznie Chorych na Nowowiejskiej w Warszawie

Super User. Opublikowano w Aktualności

       15.09.2018 r. Świętowaliśmy Stulecie posługi Sióstr Felicjanek w Zakładzie Specjalnym dla Chronicznie Chorych w Warszawie przy ul. Nowowiejskiej 10a.

       Wszystkich zebranych gości przywitała s.M.Elia przełożona wspólnoty. Zarys historii Zakładu przedstawiła s.M. Fidelia.

       Uroczystej dziękczynnej Eucharystii przewodniczył o.dr Paweł Zając, Przełożony Prowincjalny Misjonarzy Oblatów Niepokalanej, którzy od wielu lat posługują w tym domu jako kapelani. Siostra M.Wirginia, Przełożona naszej Prowincji podziękowała zebranym osobom za przybycie i współtworzenie domu, który przeszedł różne dziejowe perypetie a jednak wciąż jest domem dla ludzi cierpiących, zgodnie z założeniem i pragnieniem ofiarodawców.

       Otwarciu wystawy "Kochać znaczy dawać" towarzyszyły przemówienia:

o.prof. Jarosława Różańskiego, OMI, wieloletniego kapelana tego domu;

s.Wirginii, Przełożonej Prowincjalnej Warszawskiej Prowincji;

s.M. Maksymilii, Dyrektor Zakładu

Mecenasa Michała Sobańskiego, potomka fundatorów posiadłości przy ul. Nowowiejskiej

Koncert dedykowany Fundatorom Zakładu, Siostrom Felicjankom, Paniom Pensjonariuszkom i ich Rodzinom, personelowi, Kapłanom związanym z instytucją, dobroczyńcom i wszystkim gościom wykonali Michał Ziębicki-wiolonczela i Jan Mędrzycki-pianino a zagrali utwory F. Schuberta, F.Chopina i W.Ten Have`a.

Wspólny posiłek sprzyjał wielu rozmowom, w których oczywiście przeważały wspomnienia związane z posługą w domu na Nowowiejskiej.

Bogu niech będą dzięki za Jego Opatrzność nad tym dziełem jego dobroci i miłosierdzia wobec chorych i potrzebujących.

KRÓTKI ZARYS HISTORII ZAKŁADU SPECJALNEGO DLA CHRONICZNIE CHORYCH, DAWNEGO SCHRONISKA PARALITYKÓW PW. ŚW ROCHA
FUNDACJI HRABIÓW SOBAŃSKICH

    Od początku zakład, zgodnie z zamysłem pomysłodawczyni, hr. Klementyny Łubieńskiej, a także głównego fundatora budynku hr. Feliksa Sobańskiego oraz długoletniego prezesa Fundacji Hrabów Sobańskich, hr. Michała Sobańskiego, przeznaczony był dla kobiet i mężczyzn z niezamożnych środowisk. Miało to być miejsce świadczenia chrześcijańskiego miłosierdzia. Opiekę nad nim powierzono tercjarkom |Franciszkańskim. Jedna z nich, Balbina Pągowska, niemalże od początku istnienia zakładu, nazwanego Schroniskiem Paralityków pw. św. Rocha. była jego kierowniczką - aż do chwili swojej śmierci.

W 1918 r. na wezwanie Sługi Bożego O. Bernarda Łubieńskiego CSsR, opiekę nad Schroniskiem przejęła Siostra M. Aniceta Suska, felicjanka, do której dołączyły wkrótce kolejne siostry.

   W okresie międzywojennym, znacząco zmieniła się sytuacja finansowa fundatora i opiekuna Schroniska. Przepadły też zakładowe fundusze gromadzone w banku rosyjskim. Od chorych, na ich utrzymanie, zaczęto pobierać drobne opłaty. Wszelkie braki uzupełniano kwestując wśród dobrodziejów, których nigdy nie brakowało. Zakład, w którym 20 felicjanek zajmowało się 160 chorymi, cieszył się bowiem dużym zainteresowaniem i dobrą opinią wśród warszawskiej społeczności. Przed II wojną światową wśród odwiedzających zakład znaleźli się m.in. dwaj kolejni nuncjusze: Abp Achilles Ratti, późniejszy Papież Pius XI oraz Abp Franciszek Marmaggi.

Formalną umowę między Zarządem Fundacji Sobańskich a Zgromadzeniem Sióstr Felicjanek podpisano dopiero 30 września 1940 r. W marcu 1943 r. Niemcy przesiedlili Zakład do budynku przy ul. Leszno 77, usytuowanego na granicy getta. W dniu 16 sierpnia 1944r., podczas Powstania Warszawskiego, hitlerowcy wyprowadzili z tego miejsca felicjanki, kapelana i personel świecki, kierując ich do obozu przejściowego, który znajdował się w kościele św. Wojciecha na Woli, a następnie do obozu w Pruszkowie. Natomiast pozostawionych w budynku bezbronnych chorych brutalnie wymordowali.

Po wojnie felicjanki wróciły do zrujnowanego w dużej części Zakładu w Śródmieściu. W ocalałej, środkowej części budynku, podjęły pracę podyktowaną potrzebą chwili, karmiąc głodnych i dając okresowo schronienie potrzebującym, którzy powracali z niemieckiej niewoli. W roku 1947 siostry prowadziły tu aż cztery kuchnie: społeczną - na 300 osób, szkolną dla 200 dzieci (obie z ramienia Stołecznego Komitetu Opieki Społecznej), dla 150 studentów - zorganizowaną przez „Caritas” i dla 30 chłopców z ulicy (we współpracy z Pogotowiem Opiekuńczym). W miarę postępu prac remontowych zaczęto również przyjmować do Zakładu Pensjonariuszki. W roku 1948 było już 19. Likwidacja Centralnego Komitetu Opieki Społecznej w roku 1949 pociągnęła za sobą zamknięcie kuchni społecznej i kuchni dla dzieci. Nadal funkcjonowała stołówka dla studentów, która wydawała w tym czasie ponad 200 obiadów dziennie. Pogotowie Opiekuńcze przeniesiono w inne miejsce, a lokal po nim zajęło Państwowe Schronisko dla Nieletnich. Obie te instytucje funkcjonowały tu do 1951 roku, kiedy to stołówkę zamknięto z powodu trudności aprowizacyjnych, a miejsce po przeniesionym Schronisku dla Nieletnich zajęło Zjednoczenie Budowlane MDM.

W roku 1951 Ministerstwo Budowy Miast i Osiedli wydało siostrom nakaz przygotowania chorych do przewiezienia ich do siedziby „Caritas” na Krakowskim Przedmieściu. Kiedy wszystko było już przygotowane do drogi, nieoczekiwanie nakaz odwołano. Ostatecznie władze miasta zdecydowały jedynie o zabudowie niemal całego zakładowego ogrodu.