Najświętsza Maryja Panna

Najświętsza Maryja Panna ma szczególne miejsce w sercu każdej Felicjanki, podobnie jak miała je w sercu ich Założycielki. W całym życiu i w działalności bł. Marii Angeli nabożeństwo do Matki Najświętszej odgrywało dużą rolę.

Jako małe dziecko została oddana w Jej opiekę. Wzrastała i podejmowała działalność charytatywną w latach, kiedy w Polsce zaczął się szerzyć kult Serca Maryi. Już tu i ówdzie wierni praktykowali dziewięć albo piętnaście pierwszych sobót wynagradzających Niepokalanemu Sercu Maryi.

W 1854 r. papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP. W 1858 r. miały miejsca objawienia Matki Bożej Niepokalanej w Lourdes i to na pewno przyczyniło się do większej miłości Matki Angeli do Niepokalanej i Jej Najsłodszego Serca.

Można przypuszczać, że tradycja ustawiania groty z Niepokalaną w naszych ogrodach wywodzi się z czasów Matki Angeli i jej wielkiej miłości do Niepokalanej, bo jak wspomina - lubiła się modlić przed Jej figurą.

Na uroczyste poświęcenie Zakładu Panny Truszkowskiej wybrano dzień 21 listopada – święto Ofiarowania NMP. W tym dniu przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej zwanej Fundatorką, siostry uroczyście przyrzekły poświęcić się na jej służbę według woli Przenajświętszego Jej Syna Jezusa Chrystusa. Od tej pory stały się służebnicami Maryi, a Ona miała sprawować nad nimi opiekę. Matka żyła spawami Kościoła i Ojczyzny. Ojcowie Kapucyni uważali, że powstające nowe Zgromadzenie wniesie ożywcze tchnienie w życie Kościoła. Matka Angela czciła całym sercem Matkę Najświętszą, ale przede wszystkim z największą ufnością zwracała się do Jej Niepokalanego Serca. Pisała do O. Honorata: Wie Ojciec, jakie ja mam szczególniejsze nabożeństwo do Serca Marii. Nieraz gdy się w ten sposób modlę, jakiegoś szczególniejszego doznaję wzruszenia, także chociaż tego nie czuję, ale mi się zdaje, że ja muszę kochać Najświętszą Pannę. Dziś gdym odmawiała Koronkę do Niepokalanego Serca Maryi silne uczułam pragnienie, aby to nabożeństwo upowszechniło się przynajmniej w naszym Zgromadzeniu... A był to rok 1861. Matka przez całe życie potwierdzała, że w Niepokalanym Sercu Maryi jest rozmiłowana, że w Nim pokłada całą nadzieję i ufność, że przez Niepokalane Serce Maryi otrzyma wszystko, o co będzie prosić Serce Jezusowe. Pragnęła wreszcie przez Niepokalane Serce Maryi wynagradzać Najświętszemu Sercu Jezusa.

W sierpniu na pięć miesięcy przed kasatą Matka prosiła O. Honorata, by oddał uroczyście Zgromadzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, prosząc o jego ocalenie. Wówczas każda z obecnych sióstr złożyła przed tronem Serca Bożej Matki woskowe serduszko, symbol własnego serca, które składała w ofierze Matce Najświętszej. Matka Angela zawiesiła wielkie serce jako wotum na obrazie Matki Bożej. Odtąd siostry zwały się Córkami Niepokalanego Serca Maryi. Niepokalane Serce Maryi nie zawiodło, bo po roku znowu rozpoczęły siostry życie wspólne w Krakowie. Wiadomość o zatwierdzeniu Zgromadzenia w Galicji dotarła do Matki Założycielki w samą uroczystość Narodzenia NMP. Odtąd datuje się w Zgromadzeniu zwyczaj odprawiania dziękczynnej nowenny z Magnificat przed tym świętem.

 

Oddanie Zgromadzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Matka Angela ponowiła w 1874 r. Ułożyła wówczas specjalny Akt Oddania: O Serce Najdroższe mojej Matki Przeczystej..., który Siostry Felicjanki odmawiają do dzisiaj, i który bez wątpienia jest jedną z najpiękniejszych modlitw, jakie zostawiła Zgromadzeniu Założycielka. Modlitwa ta wyraża całą głębię ducha i całe jestestwo naszej umiłowanej Matki Angeli. Odmawiając wers po wersie można się i dzisiaj zatopić w Niepokalanym Sercu Maryi, tak jak czyniła to Matka Angela 133 lata temu. I na tym właśnie zależało Matce Angeli, by żyć w Sercu Maryi, stać się jedno z Maryją i Jej Niepokalanym Sercem kochać Jezusa, Tego pragnęła dla siebie i dla każdej swej córki duchowej.

Matka Angela czciła Niepokalane Serce Maryi wieloma praktykami, np. odmawiała Litanię do Niepokalanego Serca Maryi, zatroszczyła się o to, by przetłumaczyć na język polski Koronkę do Niepokalanego Serca Maryi. Specjalnie zrobione koronki rozdawała czcicielom Matki Najświętszej. Gdy w kościele ojców bernardynów była przez 9 dni odprawiana Msza św. przy ołtarzu Serca Maryi, pragnęła w tym czasie leżeć krzyżem w kaplicy i modlić się do Serca Maryi.

Matka Angela przez całe życie dawała dowody wielkiej miłości do Niepokalanego Serca Maryi i zachęcała nieustannie siostry do rozwijania tego nabożeństwa. Od początku w herbie Zgromadzenia znalazło się Serce Maryi przeszyte mieczem. Także w haśle od początku znajdował się element Maryjny. W pierwszych latach Matka posługiwała się hasłem; Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta. W latach warszawskich: J.M.J. a od 1866 r. Chwała Sercom Jezusa i Maryi. W 4 lata później pojawiło się nowe hasło: Wszystko przez Serce Maryi, a od roku 1881, kiedy to otrzymało Zgromadzenie przywilej całodziennego, nieustannego wystawienia: Wszystko przez Serce Maryi na cześć Przenajświętszego Sakramentu.

Swoją miłość do Serca Maryi pragnęła przelać na wszystkie siostry. Można powiedzieć, że każdego dnia zanurzała je w Niepokalanym Sercu Maryi. Listy do sióstr często rozpoczynała: Najmilsze dziecko w Sercu Jezusa i Maryi. Zwykle je kończyła: Polecając was Sercu Jezusa i Maryi, polecam cię Sercom Jezusa i Maryi, Sercu Pana Jezusa i Najświętszej Panienki polecam cię, moje drogie dziecko i proszę, aby pobłogosławili Twej duszy i pracy Twojej, serdecznie Matkę pozdrawiam, błogosławię, zatapiam Ją w Sercach Jezusa i Maryi...(List do M. Moniki).

Kiedy jedna z sióstr prosiła Matkę o radę, odpisała:…Wolę zamilczeć i polecić Cię Sercu Jezusa i Maryi. W nich czerp światło i naukę, a ja tylko Bogu za Ciebie dzięki składać mogę. W listach do Matki Anny pisała: Weź krzyż Twój, najmilsza siostro i Córko w Sercu Niepokalanym Przenajświętszej Maryi Panny...Innym razem podkreślała zamykam cię w Sercu Niepokalanej.
Dedykacje, jakie przekazywała siostrom są redagowane w tym samym duchu. Matce Magdalenie Borowskiej napisała: W Sercu Twoim, o Maryjo, składam naszą ukochaną Matkę Generalną. Czuwaj nad nią jak Matka w każdej chwili Jej życia. W liście natomiast do Siostry Józefy umieściła następującą dedykację: Boskie Serce Jezusa, Niepokalane Serce Maryi, przyjmijcie moją ukochaną córkę Marię Józefę, błogosławcie jej na każdym kroku, napełnijcie jej serce miłością i pociechą, nagródźcie jej wieczną szczęśliwością wszystko, co dla mnie czyniła i cierpiała.

Sama także pragnęła kształtować swoje serce na wzór Serca Maryi. Wyrzucała sobie w rachunku sumienia, że nie naśladuje dobroci Serca Maryi. W jednej z medytacji zaznacza: ...nosząc tytuł matki powinnam i serce mieć matki. W trudnych chwilach sobie, i innym także, powtarzała, że trzeba modlić się i ufać Sercom Jezusa i Maryi.

Można być pewnym, że życie sióstr stawało się lżejsze i łatwiejsze, kiedy z ust Matki usłyszały: córko w Niepokalanym Sercu Maryi”, zanurzam Cię w Sercu Maryi, składam Cię u stóp Serca Maryi. Te zapewnienia dodawały nadprzyrodzonej mocy trudnym sytuacjom i sprawom. Łatwiej było iść przez życie. Te wszystkie piękne myśli i zwroty nie były tylko słowami upiększającymi listy, ale wypływały z głębi serca Matki. To Matka każdego wieczoru swym pokornym sercem kładła się u stóp Najświętszej Panienki, wsłuchiwała się w rytm Jej Niepokalanego Serca i w taki sposób wypraszała wiele łask Zgromadzeniu i każdej Siostrze z osobna.