Święty Franciszek

Gdybyśmy duchowość franciszkańską Zgromadzenia Sióstr Felicjanek pozbawili mocnego oparcia w historii, uczynilibyśmy ją niezrozumiałą, nieczytelną, wręcz absurdalną. Dlatego w tym miejscu przedstawiamy wydarzenia, które wpłynęły na jej powstanie i sylwetki ludzi, którzy przyczynili się do tego.

Geneza, jako zespół warunków i przyczyn, które się złożyły na zaistnienie i rozwój duchowości franciszkańskiej Sióstr Felicjanek, terytorialnie złączona jest z Królestwem Polskim, Warszawą i Krakowem w XIX w. Idea franciszkanizmu, która – poza Ewangelią - jest historycznie najodleglejszym punktem odniesienia – swoimi korzeniami tkwi w XII/XIII w. we Włoszech i związana jest z osobą św. Franciszka z Asyżu.

Duchowość seraficka Zgromadzenia kształtowała się w atmosferze znaczącego wpływu tercjarstwa franciszkańskiego na Zofię Truszkowską i jej dzieło, na udział prowincjała Ojców Kapucynów w przekształceniu zakładu charytatywnego w zgromadzenie zakonne, oparte na III Regule św. Franciszka, na roli, jaką spełniał o. Honorat Koźmiński wobec nowego Zgromadzenia oraz na relacji tegoż instytutu do Zakonu OO. Kapucynów. Wszystkie te wydarzenia miały istotne znaczenie dla rozwoju duchowości franciszkańskiej Sióstr Felicjanek.

Po krótkim okresie istnienia wspólnota tercjarek franciszkańskich, działających w Zakładzie dobroczynnym Zofii Truszkowskiej, wskutek decyzji o. Beniamina Szymańskiego, przełożonego prowincjalnego OO. Kapucynów, została przekształcona w zgromadzenie zakonne. Jego dyrektorem, na polecenie prowincjała, został o. Honorat Koźmiński, kapucyn.

Duchowość franciszkańska Zgromadzenia kształtowała się zatem w środowisku XIX-wiecznej Warszawy i tercjarstwa franciszkańskiego. Rozwijała się we współpracy M.M. Angeli Truszkowskiej z O. Honoratem Koźmińskim i prowadzonej przez niego duchowej formacji Założycielki i sióstr. Później, w okresie popowstaniowym, wzrastała także na terenie Galicji, dokąd Zgromadzenie przeniosło się po kasacie w 1864 r.

Pozycja, jaką miał o. Honorat w nowym Zgromadzeniu, dawała mu prawo uczestniczenia w formowaniu się jego charyzmatu.

O. Honorat, któremu Zgromadzenie zawdzięcza uformowanie go i ujęcie w formy prawne według myśli Serafickiego Ojca, był pod wielkim urokiem osoby i przesłania św. Franciszka. Nie prowadził wprawdzie samodzielnych studiów nad jego życiem ani nad dziejami franciszkanizmu, gdyż mniej interesowały go fakty z życia Biedaczyny z Asyżu, a bardziej ich znaczenie[1], ale w dostępnej mu literaturze przedmiotu, głównie polskiej, którą dobrze znał, szukał raczej treści przydatnej do pogłębienia życia wewnętrznego. Dlatego „obraz Franciszka nie jest wolny od legend, cudów, wydarzeń nadzwyczajnych, bez próby krytycznego ich potraktowania, jest to więc ukazywanie Franciszka w duchu tradycyjnym, zgodnie z ideałem panującym do XIX wieku.”[2]

Wizja franciszkanizmu u o. Honorata posiada szczególny element, na który trzeba zwrócić uwagę: „jak w średniowieczu św. Franciszek przez swe życie odrodził współczesny sobie świat i Kościół, tak i teraz – czyli w II połowie XIX wieku – powrót do franciszkanizmu i to jego pierwotnej, najbardziej gorliwej postaci, jest najlepszą drogą broniącą przed dechrystianizacją, a pozwalającą na duchowe odrodzenie Kościoła i całego społeczeństwa.”[3]

O. Honorat pozostał popularyzatorem duchowości franciszkańskiej z wyraźnym rysem duszpasterskim. Ukazywał św. Franciszka jako „najdoskonalszy wzór naśladowania Jezusa Chrystusa”, a duchowość franciszkańską jako „drogę do Boga i sposób na chrześcijańskie odrodzenie społeczeństwa”.[4]

To odrodzenie najpierw adresował do siebie. Po swojej gwałtownej konwersji podjął trud dążenia do Boga drogą duchowości franciszkańskiej. Wszedł na drogę ubóstwa z wyboru i pozostał na niej do końca życia.

Głównym założeniem o. Honorata było przekazanie siostrom felicjankom ideału miłości seraficznej na wzór św. Franciszka. Jak podkreślał, jest to heroiczna miłość Boga i bliźniego. Wszystkie inne cechy duchowości franciszkańskiej – takie jak: posłuszeństwo, ubóstwo, pokuta, pokora, prostota –  mają służyć tej miłości.

W specyficzny sposób o. Honorat opisywał motywację działalności apostolskiej. Nawiązywał do przykładu św. Franciszka, który rozpoznał swoje zadanie w poleceniu Chrystusa: „Idź, odbuduj mój dom!”. Dokładnie tak samo o. Honorat widział misję sióstr felicjanek w Kościele i świecie.

Na uwagę zasługuje świadome współdziałanie sióstr z Kościołem w duchowej odnowie wiary i pobożności. Posłannictwo sióstr felicjanek nie osiąga swego celu jedynie poprzez pełnienie czynów miłosierdzia. Ich zamiarem ma być „odbudowanie [Bogu] domu” w umyśle i sercu współczesnego człowieka.

W ten sposób siostry naśladują swego Świętego Zakonodawcę i Ojca poprzez kontynuowanie jego największego pragnienia: miłowania Boga ponad wszystko, a człowieka ze względu na Niego.