Święte Triduum Paschalne

ksrobertsk



Ks Robert Skrzypczak: Przygotujmy się do Wielkanocy

Przed nami święta Wielkanocne, które są także nazywane świętami paschalnymi, albo Triduum Paschalnego – czyli trzy dni Paschy. To słowo pochodzi od hebrajskiego słowa Pesach, które oznacza przejście. Bóg przychodzi, wkracza w historię człowieka i daje mu znać o sobie. Pozwala mu się poznać nie przez definicję, ale po tym co dla niego robi.

W ten sposób poznali Boga Izraelici, gdy wyprowadził ich z niewoli Egiptu. Tamta Pascha stała się do dziś punktem odniesienia dla każdego Żyda. Oni w tym tygodniu też będą świętować Paschę, spodziewając się, że Bóg ponowi kiedyś działanie i jeszcze raz przejdzie przez życie ludzi w postaci Mesjasza. My wiemy i wierzymy w to, że przyjście Mesjasza, dokonało się dwa tysiące lat temu. Jezus Chrystus, Mesjasz, Syn Boga przeszedł przez życie ludzi nie tyle przeprowadzając ich z niewoli do wolności ile uderzając w największego wroga człowieka – śmierć. 

Chrystus zanurza się w śmierć. Wyzywa ją na pojedynek. Bierze ją na siebie, poddaje się jej prawu po to aby ją zniszczyć. On ją pokonał. To jest największe wydarzenie w ludzkości, które dało początek, pewnemu procesowi życia, jakim nazywa się chrześcijaństwo. W ramach tego procesu życia wyłonił się także Kościół, czyli wspólnota ludzi, którzy nie tylko wierzą w Chrystusa, ale są i wewnątrz, aby doświadczać jego mocy. Dziś to doświadczanie, to również liturgiczne świętowanie Paschy. 

Kończy się czas 40-stu dni Wielkiego Postu w środę wieczorem, a w czwartek zaczyna się Triduum Paschalne. Jak mówił św. Paweł w I Liście do Koryntian, nawiązując do starej tradycji żydowskiej - do Paschy trzeba się przygotować, czyli wyrzucić kwas złości i przewrotności, abyśmy mogli stać się przaśni jak chleb, którego używają Żydzi, aby wspominać wyjście z niewoli i to jak przaśny jest chleb w rękach Jezusa, który w Wielki Czwartej zamienił się w jego ciało i dał początek Eucharystii. To wyrzucanie kwasu, jest traktowane przez chrześcijan jako 40-sto dniowa wędrówka zbliżania się do tajemnicy krzyża i Chrystusa. 

Mamy jeszcze ostatnie dni aby podjąć trud nawrócenia poprzez szczerą spowiedź. Możemy kruszyć własne serce przez post, modlitwę i jałmużnę - mówi ks. Skrzypczak.

 


Wielki Czwartek

WCzwartek

Pamiętam jak w jednej parafii rozpoczynałem swoją posługę kapłańską. Wielki Czwartek jest znak obmycia nóg i tamtejszy proboszcz po liturgicznym obmyciu nóg dwunastu osobom zapraszał wszystkich wiernych, aby ten znak ponieśli do domów i zastosowali go w rodzinie, w stosunku do męża, żony, dzieci, ale też i dzieci do rodziców. To jest też znak uniżenia wobec drugiego człowieka. Niezwykła forma pozbycia się kwasu z serca, sądów, złych uczuć i uprzedzeń – mówi portalowi Fronda.pl ks. Robert Skrzypczak.



Wielki Piątek

WPiatek

W Wielki Piątek „narzędziem” którego używamy jest post. Wchodzimy w post ścisły odmawiając sobie posiłku, ograniczając go tak naprawdę tylko do jednego. Konfrontujemy się z krzyżem, z Golgotą. Bóg wtedy pyta nas o krzyż naszego życia i rzuca na nie potężne światło, abyśmy mogli odkrywać powoli, że ten krzyż, który zazwyczaj jest niszczący, upokarzający i zdarza się, że dla wielu staję się powodem buntu i niewiary - ten krzyż Jezus Chrystus użył jako narzędzie naszego zbawienia. Cierpienie dla Niego stało miejscem gdzie całkowicie oddał się Bogu i nam. W ten sposób pokazał nową formę przeżywania człowieczeństwa, życia które staje się bezinteresownym darem dla innego.

Wtedy cierpienie zostało na wieki związane z miłością. Kochać najczęściej łączy się z kochaniem życia dla drugiej osoby. Szukajmy dobra w drugim człowieku. Pomagajmy mu się zbawić – mówi ks. Skrzypczak.



Wielka Sobota

WSobota1

W Wielką Sobotę Kościół wchodzi w dzień milczenia. To jest milczenie związane z doświadczeniem śmierci Chrystusa. On w tym momencie dokonuje tego, co wyznajemy w wyznaniu wiary: wstąpił do piekieł. Co to znaczy, że Bóg posłał Jezusa do diabła? Nie, Chrystus wstępuje do tego piekła, które nosimy na dnie naszego życia. Tego piekła kiedy kłamiemy drugiej osoby w oczy. Tego piekła, którego doświadczamy, kiedy się źle traktujemy, zdradzamy wzajemnie. Tego piekła doświadcza człowiek, kiedy dopada go straszna samotność. Gdy zniszczył swoje relacje z ludźmi, a przede wszystkim z Bogiem. Piekła bluźniercy, ateisty, grzesznika. Każdy ma taki posiew porażki, samotności, zła... w sobie.

Jezus Chrystus wstąpił tam, aby wyprowadzić z tego życie – mówi ks. Skrzypczak.

© fronda.pl



Z praktyk felicjańskich:

W Wielki Czwartek, przed Liturgią Wieczerzy Pańskiej, siostry we wspólnotach spotykają się na uczcie miłości na pamiątkę ustanowienia Eucharystii. Po uczcie zachowujemy milczenie i w modlitewnym skupieniu przeżywamy czas aż do Wigilii Paschalnej.

W Wielki Piątek zachowujemy:
  Post i wstrzemięźliwość
  Milczenie
  Postawę klęczącą podczas modlitwy przed posiłkami i po nich
  Obiad na klęcząco
  Uczczenie krzyża w kaplicy przez ucałowanie

Wielka Sobota/Wigilia Paschalna
  Poświęcenie pokarmów