Potęga św. Józefa

s. M. Agnieszka. Opublikowano w Aktualności

jozKsiądz, brat pilota, którego samolot pękł na pół, mówi: „Św. Józef jest potężny!”





Św. Józef okazał się potężnym orędownikiem

Ksiądz, brat pilota samolotu, który roztrzaskał się i rozpadł na dwoje bez żadnych ofiar śmiertelnych, daje świadectwo o wstawiennictwie św. Józefa, Patrona Kościoła powszechnego. W chwili wypadku ksiądz odprawiał 30-dniową modlitwę, prosząc Świętego o wstawiennictwo w „przypadkach niemożliwych”. Kapłan mówi: „Św. Józef ma wielką moc przed tronem Boga ”.

Wypadek: 99 osób na pokładzie i żadnej ofiary śmiertelnej

30 marca 1992 roku wydarzył się w Hiszpanii poważny wypadek. Tego dnia wieczorem samolot DC-9 Aviaco prowadzony przez Douglasa McDonnella wystartował z Madrytu do Granady na południu kraju. Był to lot 231. Podczas lądowania padał ulewny deszcz i wiał silny wiatr. Naraz silny podmuch wiatru od dołu pchnął maszynę tak, że podwozie uderzyło o ziemię z dużą siłą. Samolot odbił się i spadł z powrotem na pas startowy rozszczepiając się na dwie części, które ostatecznie rozpadły się całkowicie, gdy ześlizgnął się z dużą prędkością po pasie startowym.

Pomimo poważnej katastrofy i faktu, że dwie połowy samolotu zatrzymały się w odległości około 100 metrów od siebie, przeżyli wszyscy: 94 pasażerów i 5 członków załogi. Spośród 99 pasażerów samolotu, 26 osób odniosło obrażenia, w tym jeden w ciężkim stanie. Jednak wszyscy wyzdrowieli. Sprawę opisano jako „cudowny samolot”.
Pilot, Jaime Mazarrasa, był bratem księdza Gonzalo, który wówczas studiował w Rzymie. Zgodnie z artykułem opublikowanym przez katolicką agencję prasową ACI Prensa, opartym na oświadczeniu opublikowanym na portalu społecznościowym Hozana, ks. Gonzalo oświadczył:

W 1992 roku studiowałem w Rzymie. Mieszkałem w Hiszpańskim Kolegium św. Józefa, które w tym roku obchodziło swoje stulecie (…) kończyłem właśnie 30-dniową modlitwę prosząc Świętego Patriarchę o „rzeczy niemożliwe”, kiedy samolot pękł na pół po wylądowaniu w hiszpańskim mieście z prawie setką pasażerów na pokładzie. Pilotem był mój brat. Tylko jedna osoba została poważnie ranna, a i ta później wyzdrowiała. Tego dnia poznałem, że święty Józef ma wielką moc przed tronem Boga ”.

Hiszpański ksiądz kontynuował:

Tego roku, w marcu, ponownie odprawiam trzydziestodniową modlitwę do Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Modlę się nią od 30 lat i nigdy mnie nie zawiódł. Wręcz przeciwnie, zawsze przekraczał moje nadzieje. Wiem, komu ufam. Aby przyjść na ten świat, Bóg potrzebował kobiety. Ale trzeba też było, aby mężczyzna zaopiekował się Nią i Jego Synem, a Bóg wybrał syna z rodu Dawida: Józefa, Oblubieńca Maryi, z którego narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Jeśli i Ty chciałbyś pomodlić 30-dniową modlitwą do św. Józefa, znajdziesz ją tutaj.

© aleteia.org