19 marca - Św. Józefa


19 marca  Błogosławiona Maria Angela urodziła się w Kaliszu, słynącym w całej Polsce z cudownego obrazu św. Józefa. Miała ona szczególne nabożeństwo do tego Świętego, co też wpisało się głęboko w duchowość felicjańską. Do dziś przechowała się mała figurka św. Józefa, którą Matka Angela miała w swojej celi i przed którą zwykle w marcu paliła lampkę. Wszelkie trudne sprawy Zgromadzenia polecała wstawiennictwu tego wielkiego Opiekuna. Siostry Felicjanki na obu półkulach podtrzymują nabożeństwo do św. Józefa, którego w 1870 roku papież Pius IX ogłosił Patronem Kościoła Powszechnego.

     Nabożeństwo do św. Józefa było bardzo popularne w Kanadzie w XVII wieku. Pierwsi osadnicy, przeważnie Francuzi i katolicy, byli zachęcani przez Jezuitów do modlitwy do św. Józefa, patrona rodzin i ludzi potrzebujących. W 1624 roku Recollet Fathers (franciszkanie) poświęcili Kanadę św. Józefowi. Akt ten powtórzyli Jezuici 19 marca 1637 roku. Papież Urban VIII zaaprobował wybór św. Józefa na Patrona Kanady i w tym roku obdarował ogólnym odpustem uroczystość Świętego.


 
Z praktyk felicjańskich:

Opiekun Zgromadzenia
Patron Kanady
Przygotowanie do uroczystości


Rozmowa ze św. Józefem

 

Jakub Tomalak - PSALMY JÓZEFA - Psalm Zawierzenia

 

Jakub Tomalak - PSALMY JÓZEFA - Psalm Ofiarowania

7 lutego - Świętej Kolety

7 lutego

 

Wspomnienie obowiązkowe św. Kolety, dziewicy

Koleta była jedynym dzieckiem Ro­berta i Małgorzaty Boyletów, uproszonym u Boga po wielu latach za przyczyną św. bp. Mikołaja. Z wdzięczności nadano jej imię Nicoletta. Urodziła się 13 I 1381 r. w Corbei.


Gdy miała 18 lat, zmarli jej rodzice. Sierotą zajął się opat klasztoru w Cor­bei Raoul de Roye. Koleta wnet zasmakowała w życiu klasztornym, przebywając w kilku zakonach żeńskich. Była rów­nież u klarysek i urbanistek, ale i tam nie znalazła swego miejsca. Opuściła klasztor i jako rekluza spędziła na wyłącznym oddaniu się Bogu 4 lata. Przypłaciła swoje dobrowolne więzienie w ciemnej celi czasową utratą wzroku i słuchu. Za to jej życie wewnętrzne niezwykle się rozwinęło.


Za natchnieniem Bożym, zwolniona ze ślubu dozgonnego przebywania w samotności, oddała wszystkie swoje siły reformie klasztorów Klarysek. Dla dokonania tego dzieła Koleta otrzymała od papieża Benedykta XIII osobną bullą specjalne upoważnienie. Pomagali jej w tym fran­ciszkanie – zwolennicy reformy, jak np. św. Jan Kapistran. Bóg za życia obdarzył Koletę darem wizji i proroctw, charyzmatem czytania we wnętrzu człowieka i uzdrawiania chorych. Święta miała szczególne nabożeństwo do dusz czyśćcowych.


Szczególnie dbała o umiłowanie ubóstwa i modlitwy. Pomimo bardzo ożywionego apostolatu i surowego życia Koleta dożyła 66 lat; zmarła w Gandawie (Belgia) 6 III 1447 r.


Papież Pius VII kanonizował ją 24 V 1807 r.

Błogosławiona Maria Angela miała nabożeństwo do św. Kolety, stąd to święto było obchodzone przez pierwsze felicjanki.

Z Duchowego testamentu św. Kolety
(E.S.M. Perrin, La belle vie de Saint Colette de Corbie,
Paris 1920, s. 274-277)

Pokorne posłuszeństwo jest cenne w oczach Bożych

Ukochane córki, poznajcie wasze święte powołanie, wielką godność i właściwą wam doskonałość. Nieznajomość bowiem jest bardzo szkodliwa, a znajomość wielce owocna. Poznajcie więc, dokąd wchodzicie przez bramę Bożego natchnienia i pełnego miłości powołania. Nasz słodki Zbawiciel mówi: "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie mój Ojciec" przez swoje natchnienie. Owo błogosławione wejście na żyzne pole ewangelicznej doskonałości, to wyrzeczenie się świata, ciała i własnej woli. Błogosławiony Jezus, narodzony z Dziewicy, tak bowiem powiada: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie i niech weźmie krzyż swój", nie pomijając pokuty za popełnione grzechy, aby nie dopuścić do obrazy Boga i aby skuteczniej trwać w Jego łasce.


Rozważcie więc, ukochane córki, że bez własnych zasług zostałyście powołane do doskonałego posłuszeństwa. Bądźcie zawsze posłuszne we wszystkim, w czym nie ma obrazy Boga. "Jezus stał się posłusznym aż do śmierci". Nie wystarczy być posłusznym do czasu lub w niektórych tylko sprawach. Posłuszeństwo należy okazać we wszystkim, co nie sprzeciwia się Bogu, duszy i świętej Regule. Nie stawiajmy naszych sądów wyżej od sądów naszych przełożonych; prawdziwa bowiem mądrość polega na poddaniu się Jezusowi i Jego Najsłodszej Matce, Dziewicy. Kto jest prawdziwie posłuszny, ten wszystko, co czyni, czyni po prostu dla Boga i na nic nie zważa, jak tylko na prawdziwe posłuszeństwo, i to z takim szacunkiem, jak gdyby polecenie otrzymał z ust samego Jezusa, tym bardziej, że łatwiej jest wykonać polecenie wydane na sposób ludzki. Pokorne posłuszeństwo jest bardzo cenne w oczach Bożych, gdyż z nieposłuszeństwa rodzi się wiele zła. Większą wartość ma jedna modlitwa człowieka posłusznego niż sto tysięcy modlitw człowieka nieposłusznego. Jeśli będziemy Bogu posłuszne, to i On was wysłucha.


Oprócz wyrzeczenia się siebie, Pan nasz pragnie, abyśmy dźwigały swój krzyż. Na tym polega nasz ślub świętego ubóstwa. Krzyż jest wtedy ciężki, gdy cokolwiek pragniemy posiadać oprócz Tego, który na własnych ramionach niósł swój krzyż i raczył na nim umrzeć. Ukochane córki, miłujcie, miłujcie tę wspaniałą cnotę za przykładem Jezusa Chrystusa, chwalebnego Ojca naszego świętego Franciszka i naszej świętej Matki Klary. Bądźcie zadowolone wśród swych niedostatków, abyście za pomocą tego ubóstwa, które obiecałyście dobrowolnie zachować, mogły łatwiej osiągnąć królestwo, do którego zostałyście powołane. Żyjcie więc, ukochane córki, jak prawdziwie ubogie i takimi pozostańcie aż do śmierci, tak jak to uczynił dla nas słodki nasz Zbawiciel na krzyżu. Ponieważ zaś niewielu jest na świecie miłośników takiego ubóstwa, my posiadamy większą sposobność umiłowania go, po świętym posłuszeństwie, które wam ponad wszystko polecam.


Wiernie przestrzegajmy tego, cośmy przyrzekły. A gdy z ludzkiej ułomności w czymś uchybimy, natychmiast poprawiajmy się przez świętą pokutę, zważając na to, aby dobrze żyć i święcie umierać. Niech nas wszystkie napełni swoją pociechą Bóg wszechmogący: Ojciec wszelkiego miłosierdzia, Syn przez świętą mękę swoją i Duch Święty, źródło pokoju, słodyczy i miłości. Amen.

3 stycznia - Najświętszego Imienia Jezus

3 stycznia

Dla ludzi wierzących imię Jezus jest najdroższe i najświętsze. Kult Najświętszego Imienia Jezus należy do tradycji i pobożności franciszkańskiej, został rozpowszechniony w całym Kościele szczególnie w XV w. Dnia 3 stycznia obchodzimy liturgiczne wspomnienie Najświętszego Imienia Jezus. Powszechnie przyjmuje się, że Zakon Franciszkański nadał temu nabożeństwu stałą formę oraz szczególny wyraz i przez to stało się ono dziedzictwem życia religijnego całego Kościoła katolickiego.

Niewątpliwie największym apostołem imienia Jezus był św. Paweł. Sam Pan wybrał go, aby zaniósł Jego imię do wszystkich narodów, i wiele musiał wycierpieć z tego powodu. Święty Franciszek także zawsze był pełen głębokiej czci dla imienia Boga. Co więcej, mówi, że my, grzeszni jakimi jesteśmy, nie możemy godnie wymówić Jego imienia; w naszym zastępstwie czyni to Jezus, nasz Brat. Dlatego postawa św. Franciszka wobec imienia Jezus jest nacechowana najgłębszym szacunkiem, a równocześnie niezwykłą miłością i wręcz serdeczną zażyłością.

Takie podejście mieli również jego naśladowcy, szczególnie św. Bernardyn ze Sieny, który stał się apostołem tego Imienia. Opracował swoją teologię imienia Jezus i kazał wykonać Jego złoto monogram z 12 złotymi promieniami na drewnianej tabliczce. Pokazywał go później ludziom podczas swych apostolskich wędrówek, aby obudzić w nich większą cześć do imienia Zbawiciela. W 1426 r. papież Marcin V potwierdził ortodoksyjność nauki św. Bernardyna i jego formę kultu imienia Jezus.

Źródło: seminariumfranciszkanskie.pl

 

Imię Jezus - Filadelfia

 

Jakie piękne jest imię Twe - exodus 15

1 stycznia - Świętej Bożej Rodzicielki Maryi

1 stycznia
Pierwszego dnia roku te zaślubiny Boga z człowiekiem, które rozpoczęty się w łonie niewiasty. A niewiasta jest matką, to istotne. To z niej, niewiasty wzeszło zbawienie, a zatem nie ma zbawienia bez niewiasty. Tam Bóg złączył się z nami i jeśli chcemy zjednoczyć się z Nim, trzeba przejść tą samą drogą: przez Maryję, niewiastę i matkę. Zacznijmy zatem rok pod znakiem Matki Bożej, Niewiasty, która utkała człowieczeństwo Boga.

Rozpoczynając nowy rok, zadajmy sobie pytanie: „Czy potrafię patrzeć na ludzi sercem? Czy potrafię patrzeć na osoby sercem? Czy zależy mi na ludziach, z którymi żyję, czy też je niszczę plotkami? A przede wszystkim czy w centrum mego serca jest Pan? – czy inne wartości, inne interesy, moją karierę, bogactwa, władzę”. Tylko jeśli życie jest dla nas ważne, będziemy potrafili się o nie zatroszczyć i przezwyciężyć otaczającą nas obojętność. Prośmy o tę łaskę: by przeżyć rok z pragnieniem zatroszczenia się o innych. A jeśli chcemy lepszego świata, który byłby domem pokoju, a nie dziedzińcem wojny, to niech nam leży na sercu godność każdej kobiety. Z niewiasty narodził się Książę Pokoju. Kobieta jest dawczynią i pośredniczką pokoju, i musi być w pełni włączona w procesy decyzyjne. Kiedy bowiem kobiety mogą przekazywać swoje dary, świat staje się bardziej zjednoczony i bardziej pokojowy. Dlatego osiągnięcie na rzecz kobiet jest osiągnięciem dla całej ludzkości.

Papież Franciszek

 

Razem z Maryją - (feat. Agnieszka Musiał & Gabi Gąsior)

 

Kim Jest Ta (feat. Ewelina Klimek)

25 grudnia - Boże Narodzenie

25 grudnia



„Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką” (Iz 9, 1). To prawda, w ludzkich sercach istnieją ciemności, ale większe jest światło Chrystusa. Są ciemności w relacjach osobistych, rodzinnych i społecznych, ale większe jest światło Chrystusa. Istnieją ciemności w konfliktach gospodarczych, geopolitycznych i ekologicznych, ale większe jest światło Chrystusa.

Niech Syn Boży, który zstąpił z Nieba na ziemię, będzie obroną i wsparciem dla osób, które z powodu tych i innych niesprawiedliwości muszą emigrować, mając nadzieję na bezpieczne życie. To niesprawiedliwość zmusza ich do przemierzania pustyń i mórz, przekształconych w cmentarze. To niesprawiedliwość zmusza ich do znoszenia niewypowiedzianego wyzysku, wszelkiego rodzaju niewolnictwa i tortur w nieludzkich obozach, w których są przetrzymywani. To niesprawiedliwość wypycha ich z miejsc, w których mogliby mieć nadzieję na godne życie, i sprawia, że ​​znajdują mury obojętności.

Niech Emmanuel będzie światłem dla całej poranionej ludzkości. Niech skruszy nasze często zatwardziałe i egoistyczne serce i uczyni nas narzędziami swej miłości. Przez nasze ubogie twarze, niech da swój uśmiech dzieciom na całym świecie: tym porzuconym i tym które doznały przemocy. Poprzez nasze słabe ramiona niech przyodzieje ubogich, którzy nie mają czym się okryć, da chleb głodnym, otoczy opieką chorych. Przez nasze kruche towarzyszenie niech będzie blisko osób starszych, jak i samotnych, migrantów i usuniętych na margines. W ten dzień świąteczny niech da wszystkim swoją czułość i rozjaśni ciemności tego świata.

Papież Franciszek

Z praktyk felicjańskich:

Przygotowanie duchowe do Uroczystości Wcielenia Bożego Syna poprzez nowennę.
Odnowienie ślubów zakonnych.
Łamanie się opłatkiem i wieczerza wigilijna.
Procesja z Dzieciątkiem Jezus.



Boże Granie & Jakub Tomalak – Na początku było Słowo